PUBLIKACJE - WYWIADY
Przesłuchanie: Piotr SalaberDziennik Wschodni, Lublin, 27.02.2004r.
Piotr Salaber - kompozytor, dyrygent, pianista. Współgospodarz programu Joker emitowanego w TV4. Wcześniej współpracował z Mariuszem Szczygłem w programie "Na każdy temat" emitowanym w Polsacie.
- Zarabiam, bo... ktoś decyduje się płacić mi za uprawianie pasji.
- Moja pierwsza praca to... skomponowanie muzyki do spektaklu kabaretowego i występy w nim. Miałem wtedy 18 lat.
- Gdybym mógł wybierać, to zostalbym... przy tym co robie.
- Największa gafa, jaką popełniłem... Grałem koncert w Sali Kongresowej. Na widowni dwa tysiące kobiet - po prostu wymarzona widownia. Śpiewałem dwie piosenki i wpadło mi do głowy, żeby mówiąc pomiędzy utworami wyjść zza fortepianu i stanąć pośrodku tej ogromnej sceny. Niestety po opuszczeniu azylu za fortepianem poczułem, że w głowie mam całkowitą pustkę. Kątem oka widziałem na gigantycznym telebimie zbliżenie swojej twarzy i rysujący się na niej wysiłek, żeby przypomnieć sobie co miałem powiedzieć.
- Najczęściej używane przekleństwo... Z długiego pobytu poza Polską zostało mi, że jeśli się zdarza, to klnę paskudnie po angielsku. I na szczęście jest to właściwie nieprzetłumaczalne.
- Moja praca kojarzy mi się... ze spełnieniem, emocjami na najwyższym poziomie.
- Mój iloraz inteligencji... nie pozwolił mi na normalne rozpoczęcie edukacji. Posłano mnie od razu do drugiej klasy.
- Ostatnio usłyszałem bardzo głupi dowcip... To może zagadkę? Jaki wyraz wymawiany źle jest dobrze, a wymawiany dobrze jest źle? odp. "źle"
- Kiedy dostanę propozycję zamieszkania w Lublinie... poważnie się zastanowię. Mam ogromną słabość do mieszkańców, urody lublinianek i sentymentalne wspomnienia z koncertów w Chatce Żaka.
- Moje hobby to... nurkowanie z akwalungiem w ciepłych morzach. Najlepiej w towarzystwie, mhm..
- Ze znanych ludzi nie lubię... tych, którzy znani są głównie z tego, że są znani.
- Lubię... kobiece nogi na wysokiej szpilce w krótkiej spódniczce :)
- Najgorszy film, jaki ostatnio widziałem... Podobno nie należy oglądać dobrych filmów, bo szkoda na nie czasu. Należy oglądać wyłącznie najlepsze. Staram się pamiętać tylko dobre chwile a jeśli zdarzy mi się pójść na kiepski film to zawsze w towarzystwie, które mi to rekompensuje.
- Czy jestem szczęśliwy? Każda kolejna napisana nuta, wschód słońca pośrodku oceanu, przebudzenie obok ukochanej kobiety - to jest szczęście... Tak, jestem.
Pytał: Janusz Świąder